Nic nie poprawia smaku potraw tak jak zioła wykorzystywane jako przyprawy. Niektórzy wręcz nie wyobrażają sobie kuchni bez specjalnej półki z paczuszkami, w których znajdują się właśnie te smaczne rośliny. Najbardziej smakują te wyhodowane samodzielnie.
Uprawę ziół na „własną rękę” najlepiej zacząć od wysiewu. Gotowe sadzonki mogą bowiem zawierać w sobie dużą ilość szkodliwych substancji naniesionych podczas ich nawożenia. Rośliny zawierające w sobie nieznane substancje trudno pielęgnować.
Przed siewem warto jednak zapoznać się z kalendarzykiem, z którego dowiemy się kiedy i co siać. Czas siewu dla każdej rośliny, jak wiadomo, jest nieco inny. Najlepszym miesiącem do siewu tymianku, majeranku i rozmarynu jest marzec. Natomiast początek maja jest idealną porą na zasiew bazylii, oregano, pietruszki, czy kolendry. W warunkach domowych, przy odpowiedniej temperaturze i nasłonecznieniu, można jednak uprawiać zioła również zimą.

Przyprawy, z racji swej użyteczności, często są przez nas wyrywane. Powoduje to, że wymagają większej systematyczności w nawożeniu. W letnim sezonie za okres ich prawidłowego nawożenia przyjmuje się przedział 10-14 dni w miesiącu. Zimą nie zaleca się natomiast w ogóle nawożenia. Jesienią, która jest okresem przejściowym między tymi dwoma skrajnymi sezonami pogodowymi, optymalna długość stosowania nawozów, wynosi jedne dzień na przestrzeni miesiąca.
